Adres kontakt@twojafirma.pl buduje zaufanie inaczej niż „firmajanek1987@gmail.com". Problem w tym, że sama ładna nazwa nie wystarczy — jeśli serwery odbiorców nie mają jak sprawdzić, że to naprawdę Ty wysyłasz, Twoje wiadomości trafią do spamu albo w ogóle nie dojdą. Odpowiadają za to trzy wpisy DNS. Brzmią groźnie, ale idea jest prosta.
SPF — kto może wysyłać w imieniu domeny
SPF to lista serwerów, którym pozwalasz wysyłać pocztę z Twojej domeny. Gdy serwer odbiorcy dostaje maila „od twojafirma.pl", sprawdza w DNS, czy nadawca jest na tej liście. Jeśli nie — wiadomość jest podejrzana. To pierwsza linia obrony przed podszywaniem się pod Twój adres.
DKIM — cyfrowy podpis wiadomości
DKIM dokłada do każdego maila niewidoczny podpis kryptograficzny. Serwer odbiorcy sprawdza go kluczem opublikowanym w Twoim DNS i wie, że treść po drodze nie została zmieniona, a nadawca jest prawdziwy. To jak pieczęć na kopercie — widać, że nikt jej nie otwierał.
DMARC — co zrobić, gdy coś się nie zgadza
DMARC spina SPF i DKIM w jedną politykę: mówi serwerom odbiorców, co robić z pocztą, która nie przeszła weryfikacji — przepuścić, oznaczyć jako spam czy odrzucić. Dodatkowo może przysyłać raporty, kto próbuje wysyłać w imieniu Twojej domeny. Dla firmy to realna ochrona reputacji adresu.
Dobre praktyki, żeby nie wpaść do spamu
- Wysyłaj z adresu na własnej domenie, nie z darmowej skrzynki „przebranej" za firmę.
- Nie kupuj baz adresów — zgłoszenia spamu psują reputację całej domeny.
- Miej sensowny podpis i adres zwrotny, który działa.
- Do masowych wysyłek (newsletter) używaj dedykowanego narzędzia, nie zwykłej skrzynki.
U nas SPF i DKIM ustawiamy przy zakładaniu poczty, a DMARC pomożemy dołożyć. Dzięki temu kontakt@twojafirma.pl nie tylko dobrze wygląda, ale i dociera tam, gdzie ma dotrzeć.