Certyfikat SSL szyfruje połączenie między przeglądarką a serwerem. Bez niego dane z formularzy — logowania, adresy, numery telefonów, a w sklepie także dane do płatności — wędrują przez sieć otwartym tekstem. Każdy po drodze (np. na publicznym Wi-Fi) może je podejrzeć. Dlatego przeglądarki wprost oznaczają takie strony jako „Niezabezpieczone".
To nie tylko kwestia bezpieczeństwa
HTTPS jest od lat czynnikiem rankingowym Google i warunkiem działania nowoczesnych funkcji: HTTP/2 i HTTP/3, płatności online, logowania, powiadomień push, a nawet poprawnego wyświetlania map i wideo z innych źródeł. Strona bez kłódki traci pozycje i konwersję — klient, który zobaczy czerwone ostrzeżenie, zwykle po prostu zamyka kartę i nie wraca.
Czego SSL nie robi
Warto rozwiać mit: kłódka oznacza, że połączenie jest szyfrowane — a nie że strona jest w 100% bezpieczna czy że firma za nią jest uczciwa. SSL to fundament, nie całe bezpieczeństwo. Nadal potrzebujesz aktualizacji, silnych haseł i kopii zapasowych. Ale bez tego fundamentu reszta nie ma sensu.
Darmowo i automatycznie
Kiedyś certyfikaty kosztowały. Dziś nie ma już takiej potrzeby — certyfikaty Let's Encrypt są darmowe, uznawane przez wszystkie przeglądarki i odnawiają się automatycznie co kilka tygodni. U nas SSL jest wliczony do każdego pakietu i wystawiany od razu przy podpięciu domeny, razem z przekierowaniem całego ruchu na HTTPS. Nie musisz o niczym pamiętać.